Biała potęga

Z doświadczeń własnych znana tylko nielicznym, lawina, jako najbardziej gwałtowna spośród ruchów masowych jest niezwykle niebezpieczna dla ludzi i infrastruktury napotkanych na swojej drodze.

W aspekcie teoretycznym lawiną nazywamy energiczne spadanie, staczanie, lub ześlizgiwanie się śniegu, lodu, ziemi, lub okruchów skalnych ze stoku górskiego, będące wynikiem nagłej utraty stabilności. Zachodzi tu reakcja łańcuchowa, obsuwający się materiał pociąga za sobą wszystkie przeszkody umiejscowione bezpośrednio przed nim, stąd najczęściej mamy do czynienia z mieszaniną najróżniejszych typów podłoża, a nieraz także zmiecionych elementów zabudowy. Zjawisko to, będące sumą sił tarcia i oddziaływania międzycząsteczkowego zachodzące w trakcie procesu lawinowego nazywamy ogólnie kohezją. Ścieżkę, którą lawina podąży można w pewnym stopniu przewidywać, głównie na podstawie rzeźby terenu, występującej na danym obszarze.

Nie tylko śnieg

Utarło się oczywiste kojarzenie lawiny ze śniegiem, tymczasem, jak się okazuje lawina śnieżna to tylko jeden z wariantów. Rozróżniamy także lawiny kamienne, powstające poprzez obryw skalny i złożone głównie z okruchów, kamieni i żwiru, lawiny gruzowe, czy błotne. Ciekawym przypadkiem są lawiny wulkaniczne, poruszające się z prędkością przekraczającą 100 km/h, ciągnące za sobą gorącą lawę, popioły i gazy wulkaniczne. Rekordzistą jest jednak lawina pyłowa, osiągająca prędkości rzędu 200 km/h. Powstaje najczęściej po obfitych opadach, prowadzony podmuchami wiatru pył śnieżny to widok niecodzienny, zjawiskowy. Odmianą klasycznej lawiny śnieżnej jest lawina gruntowa, głęboko erodująca podłoże i porywająca ze sobą warstwy roślinności, przez które się przemieszcza.

Do It Yourself

Istnieje kilka czynników generujących lawiny. Najważniejszym z nich jest ukształtowanie terenu – potrzebny jest stok o nachyleniu od 25 do 50 stopni, gładki lub pokryty zielenią. Równie istotna jest obecność śniegu – świeżo zgromadzonego puchu, zbitej już warstwy ukształtowanej wiatrem i ujemną temperaturą (zwanej gipsem), zlodowaciałej warstwy powstałej pod wpływem okresowego nagrzewania słońcem (szreń lub lodoszreń), lub śniegu ziarnistego zalegającego w obszarach wiecznego śniegu. Znaczenie mają także opady i odwilże, wiatry. Na powstawanie lawin kusząco wpływają długo utrzymujące się temperatury w granicach od -10 do -30 stopni Celcjusza, a także znaczne wahania dobowych temperatur, powodujące gwałtowne zmiany rozszerzalności skał.

Może innym razem

Spotkania z lawinami to przyjemności dość wątpliwe, oprócz naturalnych sposobów ich unikania istnieją także metody wykorzystujące specjalistyczne mechanizmy ochronne, które dzielimy na aktywne, niwelujące możliwość powstawania lawiny, i pasywne, redukujące siłę lawiny, lub zmieniające jej kierunek. Do aktywnych metod zaliczamy stabilizację biologiczną (pokrywanie zboczy roślinnością, spowalniającą schodzące lawiny), pokrywanie zboczy i skarp metalowymi siatkami i przymocowywanie luźnych elementów specjalnymi kotwami, oraz instalowanie tak zwanych barier śnieżnych, mających zatrzymywać masy śniegu w pierwotnej lokalizacji nie pozwalając im na zsuwanie się w dół stoku. Metody pasywne to przede wszystkim mury oporowe i wszelkiego rodzaju wały i tarasy ziemne – instalacje mające zatrzymywać pędzące masy śniegu i materiału skalnego, będące rozwiązaniami skutecznymi, lecz zajmującymi dużo przestrzeni i mocno ingerującymi w krajobraz. Kurtyny skalne (niezakotwiczone siatki metalowe mające sprowadzić lawinę w bezpieczne miejsce), czy bariery odłamkowe (również oparte na metalowych zbrojeniach) to rozwiązania znacznie droższe, w Polsce wykorzystywane stosunkowo rzadko. Choć wszystkim pewnie znane są spektakularne sceny filmowe, w których zalegające połacie śniegu zrzucane są przy pomocy kontrolowanych, sztucznych lawin, stymulowanych przez ładunki wybuchowe, metoda ta nie jest praktykowana, ze względu na wysokie ryzyko i relatywnie niską skuteczność.

S.O.S.

Praktyka pokazuje, że ofiary zasypane lawiną największe szanse na przeżycie mają w ciągu piętnastu minut od wypadku. Ratownicy powiadomieni o zdarzeniu przeczesują wskazany teren sektor po sektorze przy pomocy tak zwanych sond lawinowych. Legendarny pies-ratownik nadal sprawdza się doskonale w swoim fachu, jednak wraz z postępem technicznym zaczęto stosować także elektroniczne znaczniki będące łatwymi do zlokalizowania przez specjalistyczne urządzenia, czy aktywne systemy nadawczo-odbiorcze pozwalające na komunikację pomiędzy uczestnikami wyprawy. Pomimo tego żywioł wciąż zbiera śmiertelne żniwo, a w historii każdego niemal szczytu znajdziemy wzmianki o wędrownikach zabranych przez białą potęgę.

Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0.

Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Jedna odpowiedź do wpisu “Biała potęga”

Zostaw odpowiedź