Nordycki rytm

Naturalnym zjawiskiem, do którego zdaliśmy się już przywyknąć jest pojawianie się w miarowych odstępach czasu określonych trendów, mniej, lub bardziej trafnej i adekwatnej do naszej rzeczywistości mody. O ile niedawno jeszcze popularne hulajnogi nie sprawdziły się na polskich drogach kompletnie, o tyle kijki do nordic walking, nie bacząc na nierówności terenu towarzyszą coraz to kolejnym parom rąk w leśnych, a nawet miejskich wędrówkach.

Skąd to się wzięło?

Idea spacerowania z kijkami przypominającymi narciarskie została wymyślona w pierwszej połowie XX wieku w mroźnej Finlandii jako całoroczna alternatywa dla trenujących narciarzy biegowych. Pomysł szybko stał się użyteczny nie tylko dla sportowców, ale i entuzjastów zdrowego stylu życia, chcących wzbogacić dotychczas preferowaną formę rekreacji.

Co to daje?

Osoby uprawiające nordic walking stymulują pracę mięśni w znacznie większym stopniu, niż w przypadku klasycznego marszu. Zaskakującym wydaje się fakt, iż przy zwykłym niemal spacerze wzmacniamy bicepsy, tricepsy, klatkę piersiową, mięśnie ramion i brzucha w sposób podobny do stacjonarnej wersji nordic walking – ćwiczeń na steperze. Każdy znajdzie tu swoją prywatną zaletę – młodsze miłośniczki odchudzania spalą więcej kalorii niż podczas tradycyjnego joggingu, a osoby starsze odciążą zmęczone stawy. Regularne uprawianie nordic walking usprawnia układ oddechowy i krążeniowy, pomaga korygować wady postawy, a wszystko to przy stosunkowo niewielkim wysiłku. Zgodnie ze swoim pierwotnym zastosowaniem jest to także świetny trening przed wyprawą w góry. Daje więc naprawdę wiele.

Jak zacząć?

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by po prostu zabrać się do roboty, a raczej do marszu. Nie potrzeba nam uprawnień, ani dokumentów, żeby zająć się tym sportem. Dobrym jednak pomysłem mogą okazać się profesjonalne szkolenia. Instruktor dobierze dla nas idealne oprzyrządowanie, pokaże nam ciekawe trasy wycieczkowe, a przede wszystkim nauczy w jaki sposób ćwiczyć, aby osiągnąć maksimum efektów. Lekcje indywidualne to dość spory koszt, jednak wraz z powiększaniem się grupy zainteresowanych stawka maleje. Za trening w grupie złożonej z czterech, lub pięciu znajomych zapłacimy już około 20 złotych od osoby. Z pewnością warto się nad tym zastanowić, wysiłek finansowy może opłacić się w przyszłości.

Sprzęt

Każdy sport wiąże się z koniecznością posiadania odpowiedniego ekwipunku. Nie da się skakać ze spadochronem bez spadochronu i nie da się uprawiać nordic walking bez specjalnych kijków. Przede wszystkim nie należy mylić ich z odpowiednikami do narciarstwa, trekkingu, czy hikingu, ze względu na znaczące różnice w konstrukcji. Kijki, które nas interesują muszą posiadać wygodne i wytrzymałe rękojeści wraz z paskami, zwanymi inaczej wędzidełkami. Dobrym wyborem będą kije z rączkami z korka – ręce nie będą się pocić. Większość modeli zawiera także wymienne końcówki dopasowane do różnych nawierzchni (piasku, śniegu, czy asfaltu), co jest szczególnie ważne, jeśli chcemy czuć się pewnie zarówno w lesie, jak i na chodnikach. W sklepach spotkamy dwa warianty kijków – te z regulacją długości i jej pozbawione. Jak wiadomo każdy kij ma dwa końce, tyle, że w przypadku pierwszej opcji możemy zmieniać ich odległość względem siebie. Jest to wygodne, lecz wpływa na sztywność i wytrzymałość sprzętu, podobnie jak materiał, z którego jest wykonany. Polecanym tworzywem jest aluminium lub włókno węglowe.

Więc co wybrać?

Nie będę oryginalny mówiąc, że to zależy. Od czego? Otóż przede wszystkim od tego, czy kijki będą używane przez jedną osobę. Jeśli mamy zamiar dzielić się swoim nabytkiem z rodziną lub znajomymi, wtedy na pewno warto zainwestować w możliwość regulacji, bowiem odpowiednie dopasowanie długości kijków do wzrostu ma kluczowe znaczenie dla wygody ich użytkowania. Kolejnym czynnikiem istotnym przy podejmowaniu decyzji jest także sposób ich transportu. Sztywny kawałek aluminium o długości co najmniej metra może stanowić spory problem – pod tym względem wersja regulowana znacząco prowadzi. Wygoda przenoszenia ma się jednak przeciwnie proporcjonalnie do wytrzymałości. Możemy być pewni, że pozornie uboższy model posłuży znacznie dłużej, szczególnie, gdy mamy do czynienia z osobą otyłą. Kijki składane mają skłonność do składania się w nie tylko wtedy, gdy tego chcemy. Argument nieco naciągany, ale na pewno należy o nim wspomnieć. W kwestii konkretnych marek godnymi polecenia są Leki i Exel, produkujące profesjonalne kije z dobrych materiałów. Taki sprzęt posłuży nam przez długie lata, jeśli mamy w planach poważne zajęcie się tym sportem – z pewnością nie warto oszczędzać.

Gdzie kupić?

Większość z nas preferuje zakupy przez internet, przez zwykłe wygodnictwo, ale i mnogość ofert, czy sporą konkurencyjność cenową. Polecam wszystkim znane i lubiane allegro – znajdziemy tam szeroką gamę produktów nowych i używanych. Jeśli zależy nam na przedmiocie prosto z pudełka warto zwrócić się do użytkowników z ugruntowaną renomą, najlepiej sklepom prowadzącym oprócz sprzedaży wysyłkowej także tradycyjną siedzibę.

Przymierzalnia

Załóżmy, że hipotetycznie decyzja zapadła. Jesteśmy w sklepie, lub przed ekranem komputera, wybraliśmy parę kijków o stałej długości… Tylko jakiej? W systemie jednoczęściowym egzemplarze różnią się od siebie zazwyczaj o 5 centymetrów. Wyboru dokonujemy według następującego równania: wysokość sylwetki x 0,68. Otrzymany wynik zaokrąglamy w dół (przy kijkach regulowanych nie ma takiej potrzeby – rozmiary co jeden centymetr). Skąd się wzięło 0,68? Jest to ogólnie przyjęty współczynnik długości Międzynarodowej Federacji Nordic Walking (INWA).

Komu w drogę, temu czas

Pełni nadziei na poprawę sylwetki, kondycji i samopoczucia, wyposażeni w dobry sprzęt, idealnie dopasowany do naszego ciała ruszamy na spacer. Drogę wędrówki ogranicza jedynie nasza kreatywność i upodobania. Nordic walking wyróżnia się spośród wielu innych dyscyplin niesamowitą elastycznością, możemy go uprawiać wszędzie i zawsze, bez potrzeby kupowania karnetu czy wyjazdu na drugi koniec świata. Teoria, choć bardzo ważna, nigdy nie zastąpi praktyki, czas najwyższy wybrać się więc na wycieczkę. Powodzenia!

Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0.

Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Jedna odpowiedź do wpisu “Nordycki rytm”

  1. [...] więcej >>> [...]

Zostaw odpowiedź